Okropnie znudzony pacjent w szpitalu

Tykanie zegara z każdą godziną stawało się bardziej nieznośne, gdy nadszedł wieczór skumulowało się to z lecącymi ciągle w telewizji bajkami dla dzieci, czasem przeplatanymi z dwukrotnie bardziej irytującymi piosenkami. Gdyby nie złamana noga, to dawno wstałby, by uciszyć to ustrojstwo, nawet pomimo oczywistych protestów małej dziewczynki, która dzieliła z nim salę. To nie do pomyślenia, że w miejscu, gdzie miał poprawić swoje zdrowie, jest wystawiony na takie tortury. Wstałby, by złożyć zażalenie, ale noga mu na to nie pozwalała. W sumie to był tu właśnie z powodu tej nogi, więc nie mógł uznać tej sytuacji za jednoznacznie niesprawiedliwą. W tym momencie do sali weszła pielęgniarka i przyniosła dzienną porcję leków przeciwbólowych, pacjent podniósł się na łóżku, połknął je i popił. Pielęgniarka zasłoniła usta i zaczęła krzyczeć, bo to nie były jego leki, pomyliła tacki. Pacjent poczuł dziwny ból w klatce piersiowej, stracił możliwość ruchu, spadł z łóżka i umarł. Tego dnia pielęgniarka straciła pracę.

Witaj na moim blogu! Jestem lekarzem w trakcie specjalizacji z pediatrii, bloga prowadze w formie pasji. Zamieszczam tutaj ciekawe informacje dotyczące zdrowego trybu życia i medycyny. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)