Herbata w Turkmenii

W Turkmenii istnieje zwyczaj picia naparu, jakim jest zielona herbata prasowana w płytki, tak jak niegdyś prasowało się tabakę. Herbata koczowników podawana jest w piałkach, rodzaju czarek bez uszka, najprawdopodobniej pochodzenia chińskiego. Warianty jej przyrządzania różnią się głównie rodzajem tłuszczu.

Tuwiańczycy, dodają także mleko, jaka, które jest wyjątkowo gęste i sycące. Tak przyprawiona herbata nabiera zawiesistej konsystencji. Może pełnić funkcję wspaniale rozgrzewającej, kalorycznej zupy, choć zupą na pewno nie jest. Sól w niej zawarta ma także ogromne znaczenie, dodaje mianowicie energii, siły, która tak ważna jest do przetrwania w tej trudnej części świata.

Dla Europejczyków, ten specyficzny rodzaj herbaty, trudno przełknąć, trzeba mieszkać dłuższy czas wśród nomadów, aby przywyknąć do jej smaku, oraz zapachu. Ten typ herbaty, należy pić na gorąca, najlepiej jednym haustem i nie łapać powietrza, aby nie poczuć jej smaku. W Turkmenii, panują przez większą część roku ogromne upały, co powoduje, ze ludzki organizm bardzo szybko traci sól.

Najlepszym wiec sposobem na uzupełnienie strat, jest tu picie dużej ilości słonej herbaty. Takiej, jak piją ludzie na koczowiskach. Kolejnym sposobem na upały jest piwo z solą. Ziarnka soli wsypywane do piwa wyglądają jak srebrne perełki powietrza, zaś smaku nie da porównać się z żadnym trunkiem, jaki istnieje w Europie.

Witaj na moim blogu! Jestem lekarzem w trakcie specjalizacji z pediatrii, bloga prowadze w formie pasji. Zamieszczam tutaj ciekawe informacje dotyczące zdrowego trybu życia i medycyny. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)