//////

Herbata

Podglądanie to typowy współczesny aspekt herbacianych wojen.

Opakowania herbat Bio – Active wpadły w oko już wcześniej innym firmom. Pierwsza odwzorowała jego kształt firma Vitax, ale zapewniła sobie własną, niepowtarzalną grafikę. I z nieco innym przekazem.

Ten rodzaj subtelnego naśladownictwa może być korzystny dla rynku konsumenta. Walka z plagiatem może także być skuteczna. Trzeba tylko czasu i pieniędzy.

UNILEVER będący właścicielem marek: Lepton, Saga i Brook Bond, zwalcza próby naśladownictwa bez pardonu. Toczą się nieustanne procesy, ale nie każdego na to stać. Z punktu widzenia konsumenta to pożądane działanie. Chcemy sięgać na półkę i niemal w ciemno wyjmować to opakowanie, które nas interesuje.

Herbata nieraz była zarzewiem konfliktu. Latami toczyły się krwiożercze walki pomiędzy kampaniami Wschodnioindyjskimi o prymat na morzu. Chinom dały się we znaki wojny opiumowe. Dzisiejsze wojny toczą się w ukryciu. Najczęstszym stosowanym rodzajem broni jest plagiat.

Potrzeba zaistnienia na rynku sprawia, że konkurent posuwa się do odwzorowania kształtu opakowań, zastosowanej kolorystyki, układu graficznego napisów do funkcjonującej już na rynku serii herbat.

Tak stało się w przypadku serii herbat Bio – Active. Powielono także sposób pakowania herbat w dwóch osobnych torebkach po pięćdziesiąt gramów. Stworzono nawet ulotkę, tak samo składaną, z podobnym przesłaniem.

Badania dowodzą, że blisko sześćdziesiąt procent osób nie potrafiło odróżnić oryginalnej herbaty od jej plagiatu. Rynek jest ogromny, dlatego też bardzo trudno jest wypromować herbatę, która dopiero ukazała się na nim.

Stopniowo plantacje indyjskie rozwijały się od na południu po Darjeeliną na północy. Uprawia się tu różne gatunki herbaty. Plantacje rozciągają się tutaj, bowiem od terenów nizinnych, aż do górskich.

Prawie 30% wytwarza się w trzech rejonach: Asuan, Darjeeling i Nilgiris. Nie są to byle, jakie herbaty. Każda ma swoją historię, odmienne smaki i aromaty. Wszystkie zapracowały na światową sławę.

Jedną z legendherbaciana potega związanych z pojawieniem się herbaty głosi, że podbija ona świat za sprawą buddyjskiego świętego Bodhidharmy. To samo mówią Japończycy, ale wersja hinduska jest nieco inna, więc warto ją przytoczyć.

Legenda Bodhidarmy

Bodhidarma postanowił medytować siedem lat bez odpoczynku i ani chwili snu. Pewnego dnia jednak zdrzemnął się na chwilę i zawstydzony słabością organizmu obciął sobie powieki. W miejscu gdzie upadły, wyrosły dwa krzewy odpędzającej sen herbaty. Być może właśnie to poświęcenie zdecydowało o obecnej pozycji Indii na rynku herbaty.

Kiperzy, określający, jakość herbaty, po to, aby ustalić jej cenę, biorą pod uwagę zapach, kolor, smak, wielkość liści, ich pochodzenie oraz porę zbioru. Fizykochemicy określają jej właściwości antyoksydacyjne, oraz wymiatające rodniki. Lekarzy zaś interesuje zawartość kofeiny oraz składników mineralnych.

Herbaciane związki

W herbacie czarnej i zielonej jest bardzo dużo związków typu katechin, są to pochodne epikatechiny i to głównie one odpowiedzialne są za cierpki smak i właściwości ściągające naparu. Popularne czarne herbaty mają dwie grupy związków: teaflawiny i tearubiginy, których nie ma w liściach zielonej herbaty, a które w dużych ilościach powstają w procesie fermentacji liści. Teaflawiny nadają naparowi czerwonawy kolor oraz cierpki smak.

Jaśminowa zielona herbata, która jest jednym z najpopularniejszych napojów w Chinach, jest bogatym źródłem polifenolowych antyoksydantów. Skład jej jest bardzo podobny do zielonej herbaty. Dominują tu jednak epikahetiny, takie jak: ECG, EGC, oraz EC.

Bliżej medycyny

Rynek herbat rozwija się jeszcze dość żywiołowo. Ostra konkurencja prowokuje do fałszerstwa, plagiatu. Jednocześnie stymuluje badania oferowanych produktów, wprowadzenie teologicznych udoskonaleń, poszukiwanie nowości. Negatywne i pozytywne aspekty konkurencji przeplatają się ze sobą.

Herbata jest coraz powszechniej utożsamiana z leczniczą rośliną. Coraz rzadziej jest traktowana, jako używka, stąd wzajemne przenikanie się asortymentów firm zielarskich i herbacianych. Firmy, które dziś produkują herbatę pozyskują ją z czystych upraw, rejonów gdzie nie ma przemysłu, a to sprawia, że zawsze jest ona najwyższej, jakości.

Nowinki herbaciane

To dzięki konkurencji poszukuje się nowszych, lepszych materiałów do pakowania herbat ekspresowych. Powoli pojawiają się też nowinki, takie jak: jedwab, nylon, fizelina. Ta ostatnia uchodzi za najbardziej higieniczną, a przez to praktyczną do pakowania herbat. Na razie w powszechnym użyciu jest papier. Jest on po prostu znacznie tańszy, aniżeli reszta produktów. Nie utrzyma się on jednak, gdy na rynek herbat ekspresowych wejdą zioła wymagające gotowania.

Dziś przygotowywane są mieszanki ziół z herbatą, na każdą dolegliwość inna. Wiele firm funkcjonujących w tej branży stara się przekonać klienta, ze wiele herbat trzeba pić z mlekiem, bo tylko wtedy możemy poczuć ich smak i aromat. Napar czystej, kenijskiej herbaty, cechującej się wysoką, jakością, nie jest tylko dla twardych mężczyzn, którzy lubią rum i cygara. Ten sam potwornie gorzki napój, po dodaniu mleka staje się bardzo wykwintny.

Herbaciane cuda

Istnieje wiele herbacianych cudów, których nie zna jeszcze polski konsument. Warto by je przekazać, ale wciąż piętrzą się przeszkody: ceny, niespotykany sposób konfekcjonowania, oraz niezwykła esencjonalność niektórych produktów. Trudno przekonać kogoś, że ma zaparzyć filiżankę herbaty z jednego listka i przez cały dzień dolewać tylko wody.